

Czym się kieruje przeciętny Kowalski przy zakupie aparatu? Jaka główna cecha aparatu wpycha nam się jako najważniejsza? Oczywiście wielkość matrycy. Według marketingowców z rynku fotografii czym więcej pixeli tym lepiej, ale czy na pewno?
Obecnie ludzie coraz więcej kupują aparaty cyfrowe, wymieniają na nowsze modele, byle mieć nowszy model z większą ilością pixeli. Tak przecież sugerują reklamy, sprzedawcy i bardzo często prasa. Już od dawna ten parametr nie ma znaczenia. Obecnie produkowane aparaty mają po prostu matryce za duże do użytku amatorskiego. To jak wsiadanie do porsche by podjechać 100m do sklepiku po gazetę i bułki. Można? Oczywiście, ale jaki to ma sens?
Popatrzmy na to z drugiej strony. Co robimy ze zdjęciami? Najczęściej przeglądamy je w komputerze, TV, rzadziej w formie zdjęć z labu. Na monitorze i tak nie oglądamy zdjęć w pełnej rozdzielczości (kto ma monitor z rozdzielczością pozwalającą na oglądanie zdjęć z matrycy 2MPix?). Żaden TV nie ma możliwości wyświetlić tak wysokich rozdzielczości, chyba że
używamy najnowszych LCD/Plasma HDReady, gdzie rozdzielczość jest już duża i ze zdjęciami z matrycy 2MPix nie będzie problemu. Zdjęcie naświetlone w fotolabie to najlepsze medium do oglądania naszych zdjęć. Z matrycy 2 MPix bez problemu wykonasz odbitkę w formacie 10×15, przy matrycy 3 MPix wykonamy zdjęcie w formacie 13×18! Pisałem o tym w artykule o rozdzielczości zdjęcia. Ile osób wykonuje zdjęcia z wakacji, z urodzin u cioci w formacie większym niż 10×15? Paru może się znajdzie, ale w to wątpię.
Czy to jest jedyny powód by nie zwracać uwagi na wielkość matrycy? Nie! Następnym powodem jest rozdzielczość optyki. Oczywiście gdy pójdziecie do sklepu to nikt nie powie wam jaka jest w wybranym aparacie. Nikt na nią nie zwraca uwagi, a już w czasach Galileusza dowiedziono, że wielkość soczewek ma znaczenie na jakość obrazu. Istnieje ograniczenie minimalnej wielkości szczegółów, jakie potrafi odwzorować soczewka. Zależy również od długości fali świetlnej kiedy zjawisko zwane dyfrakcją zaczyna rujnować jakość obrazu rzucanego przez obiektyw. Odpowiedni wzór opracował pod koniec XIX wieku lord Rayleigh. Warto wiedzieć, że najmniejsza plamka jaką może odwzorować soczewka to kilka mikrometrów. Wielkość obecnych matryc jest mała, ale upakowanie ilości sensorów światłoczułych bardzo duża. Jaki sens jest kupowanie aparatów z matrycami wielkości 8, 10, 12 MPix i więcej skoro optyka malutka daje rozdzielczość dającą obraz o jakości matrycy 3-4 Mpixeli?
Dochodzimy tu jeszcze do jednej zależności. Mały aparat a duża matryca. Już dowiedliśmy że wielkość optyki jest ważna. Tak samo jest z matrycą. Większa matryca “zbiera” większą ilość światła przypadającą na pixel a co za tym idzie zmniejszenie ilości szumów z matrycy, mniejszy wpływ pixeli sąsiednich które mogą wprowadzać nadmiarowe, błędne informacje.
Po co nam w takim razie duże matryce, w sensie ilości pixeli? To tylko nakręcanie rynku by ciągle kupować, zmieniać na wyższe modele. Jeżeli już mamy kupować to dobierajmy aparat naprawde do potrzeb, a nie do mody czy sloganu. Czasami możemy kupić aparat teoretycznie o lepszych parametrach, ale dających zdjęcia słabiutkie.
Komentarze (6) do “Megapixele - pogoń za wielkością”
Zostaw komentarz

16 marca 2008 o 23:00
[...] Megapixele - pogoń za wielkością, mój komentarz [...]
14 lipca 2008 o 21:12
[...] kompakty pozwalające na dużą ingerencję w ustawienia manualne, duże rozdzielczości matrycy (często więcej niż można wykorzystać w praktyce), co najmniej zoom x3, często z [...]
28 lipca 2008 o 20:35
[...] w matrycy. Większa ilość światła to mniejsze szumy. Dokładnie opisałem to we wpisie o pogoni za megapixelami. Aparat z obiektywem Leica dysponuje rozdzielczością 10,1 Mpix, czułością ISO 3200 oraz [...]
14 sierpnia 2008 o 13:01
[...] wyposażono w obiektyw z 3-krotnym zoomem optycznym, matrycą 10Mpix (ciągle nie mogę pojąć tej gonitwy za wielkością matrycy), czułość ISO w zakresie od 100 do 6400, czas otwarcia migawki to 1/2000 – 1/4 s. Jak na nową [...]
2 czerwca 2009 o 20:24
[...] Paru znajomych kupuje na zbliżające się wakacje aparat foto. Większość stawia na to by aparat miał jak najwięcej megapixeli. Hmm, sam nie wiem czy tak to powinno być? Co prawda medialna nagonka marketingowa kieruje nas właśnie na to, by mieć jak najwięcej megapixeli. Postanowiłem poszperać w necie bo zawsze znajdzie się ktoś bardziej zorientowany niż ja. No i znalazłem ciekawy art, trochę już starawy, ale chyba informacje tam napisane mają wartość. Zadaj sobie teraz sam pytanie: “czy potrzebuje dużo megapixeli?“ [...]
20 czerwca 2009 o 21:24
[...] tego posta skłonił mnie inny post na blogu znalezionym w sieci. Parokrotnie pisałem pogoni za wielkością matrycy, ale w powyższym tekście zostało opisane o wiele więcej. Został poruszony temat czułości [...]